Hej!^^ Mam jeden problem, a mianowicie to w środku rozdziału jest białe tło i uciekło tam kilka zdań :/ Spróbuję to jakoś zmienić, ale jak na razie to życzę miłego czytania!
__________________________________________________________________
Znacie to uczucie, kiedy nie
znasz absolutnie nikogo i nikt cie nie zna, nie czujesz się swobodnie, ale nie
na miejscu (jeśli to ma sens)?
Tak, w tej chwili się tak
czułam.
Weszłam do klasy, bardzo
czujnie i nerwowo, inni uczniowie posyłali mi spojrzenia i patrzyli na mnie,
ponieważ byłam nierozpoznawalna, gdy podeszłam do mojego nowego nauczyciela.
Nie wyglądał na bardzo
starego - był co najmniej w połowie czterdziestki - miał na sobie marynarkę
oraz koszulę, był inteligentnie ubrany. Przysięgam, że każdy w tej szkole nosił
ubrania jakby jechali na uroczysty obiad.
Cóż, Louis nie. Przyszedł
tylko w krótkich spodenkach, t-shirt'cie, adidasach z dużym jasnym,
pomarańczowym płaszczem. Bardzo żenujące.
- Ty musisz być Megan! - Powiedział
szczęśliwie nauczyciel, popychając okulary bardziej do jego oczu.
- Tak - pokiwałam głową z
uśmiechem, przyciskając pasek mojej torby, aby ukryć fakt, że trzęsłam się
nerwowo i uczucie paranoi.
- Jestem Pan Corser, witamy
w społeczności Goodwood - powiedział, otwierając ramię, aby odsłonić resztę
grupy, w której będę do końca roku. Zauważyłam, że Taylor była w klasie i
szczerze mówiąc, ulżyło mi. Uśmiechnęła się ciepło do mnie i szturchnęła kilka
innych osób wokół niej, mówiąc coś do nich zanim wyskoczyła z jej siedzenia.
- Proszę pana! Megan może
zostać ze mną dziś! - Powiedziała, stając szybko przy mnie.
Pan Corser spojrzał na nią
zdziwiony i zaskoczony.
- Idealnie! - Powiedział. -
Już nie muszę się o to martwić, dziękuję Taylor.
- W porządku - skinęła
głową - Chodź, usiądź z nami Megan!
Skinęłam głową i Taylor
poszła z drugiej strony sali po krzesło dla mnie, a następnie położyła je w
między - Ludzie, to jest Megan - Taylor przedstawiła mnie, siadając, a ja
za nią, gdy usiadła - Meg to jest Dan - Taylor wskazał na chłopaka z
kudłatymi, brązowe włosami - A to Alex, Demi, Miranda i Tom.
- Cześć Megan - wszyscy
uśmiechnęli się do mnie, również machając.
- Cześć -
czułam się tak poddenerwowana, myślałam, że zabije mnie to w każdej chwili. Nie
zrozumcie mnie źle, wyglądały tak wspaniale, absolutnie pięknie i słodko, ale
ja po prostu denerwowałam się.
- Jak się masz? - Demi,
dziewczyna po drugiej stronie stołu, z długimi blond włosami i brązowymi oczami
zapytała mnie.
- Denerwuję się - zaśmiałam
się - Bardzo.
- Nie musisz -
Miranda uśmiechnęła się. Myślę, że nie widziałam ładniejszej dziewczyny niż
Miranda. Miała długie brązowe włosy (bardzo podobny do moich) i bardzo piękną
twarz - Sprawimy, że będziesz się czuć bardzo mile widziana.
- Dziękuję - skinęłam
głową, uśmiechając się do nich, a następnie kładąc moją torbę i płaszcz na
podłoge.
- Tak więc, skąd się
przeniosłaś Megan? - Zapytał Alex z ciekawością, opierając łokcie na
stole
- Przeniosłam się ze szkoły
w Londynie -Powiedziałam, podczas gdy wszyscy unieśli brwi.- Wow! - Dan
krzyknął z uśmiechem na jego twarzy.- Skąd dokładnie? - Tom uśmiechnął się. Awh,
jaki miał piękny uśmiech!- Kensington ... Chelsea, tego typu tereny - skinęłam
głową, a ich brwi podniosły się wyżej.- Woah - powiedziała Taylor siedząc na
krześle i uśmiechając się do mnie - Nieźle!
Wzruszyłam ramionami i
zaśmiałam się. Tak, dogadywałam się ze wszystkimi, ale jedyne, o czym myślałam
teraz, o absolutnie pięknym mężczyźnie z tego ranka, który wykonywał to
"seksowne spojrzenie". Nikt nie jest tak piękny i robi to
"seksowne spojrzenie" tak dobrze, to po prostu niemożliwe! Ale był to
mężczyzna, który został wyrzeźbiony przez bogów, nie oszukujmy się. Chciałam
tylko wiedzieć, gdzie znajduje się teraz.
- Jak to się stało, że rano
przyszłaś z panem Tomlinson'em i panią Calder? - Taylor zapytała mnie,
odwracając się twarzą do mnie.
Właśnie miałam
odpowiedzieć, gdy pan Corser przerwał.
- Megan, twoje nazwisko to
Calder?
- Tak.
- Mamy nauczyciela tutaj o
nazwisku Calder - Pan Corser uśmiechnął się, odwracając się w stronę swojego
laptopa.
- Tak, to moja starsza
siostra.
- Naprawdę? - Zapytał,
odwracając się - Eleanor?
- Tak!
Pochylił głowę i spojrzał
na mnie przez chwilę.
- Tak, teraz to widzę.
Wyglądacie podobnie.
- Jesteś siostrą pani
Calder?! - Miranda zapytał w szoku, wskazując na mnie.Skinęłam głową.
- Tak.
- Więc dlatego przyszłaś z
nią i panem Tomlinson'em dziś rano! - Taylor powiedziała - Wydaje mi się, że
chodzą ze sobą!
Zaśmiałam się.
- To nie ja powinnam na to
odpowiadać - Szepnęłam z uśmiechem, zabrakło im tchu.
- Więc są razem?! - Demi dyszała - Widzę intensywne spojrzenia między tą
dwójką! Intensywny!- Myślisz, że to było intensywne? Powinnaś zobaczyć te intensywne
spojrzenia pomiędzy mną i tajemniczym mężczyzną z kręconymi włosami rano, TO
było intensywne!
- Nie słyszeliście tego ode
mnie - szepnęłam, siadając na krześle, a oni zaczęli się śmiać.- Megan, to jest
planer i twój plan lekcji - pan Corser powiedział wręczając mi pomarańczowy
kolorowy planer oraz arkusz papieru z moimi dwoma planami lekcji z dwóch
tygodni - Możesz napisać swoje imię i twojego opiekuna, którym jest G3, a
następnie moje imię, pan Corser.
Skinęłam głową i zrobiłam,
co mi powiedział, napisałam moje nazwisko i opiekuna grupy przed jego
nazwiskiem i Taylor spojrzałam na mój plan lekcji i powiedziała co mają inni,
biorąc pod uwagę, że to nowy rok szkolny i każdy ma również swój nowy plan
lekcji.
- Oparliśmy twój plan
lekcji na tym co robiłaś w swojej starej szkole, ponieważ przysłali nam
wszystkie informacje o tobie.
Skinęłam głową, a moje oczy
śmigały po nim, Taylor patrzyła przez ramię na mój plan lekcji.Spojrzałam na
inicjały.
- HSS?
- Oooh! Masz pana Styles'a!
- Miranda powiedziała, zerkając w stronę Demi i uśmiechnęły się, zanim zaczęły
cicho gwiżdżeć.
- To dobrze? - Zapytałam,
przesuwając wzrok między dziewczynami, a chłopcy po prostu przewrócili oczami,
wsadzając własne plany lekcji do planerów.
- To bardzo dobra rzecz!
- Z pewnością jest!
- Dlaczego jest taki
wyjątkowy?
- Jest bardzo atrakcyjny -
Taylor szepnęła mi do ucha, przed podniesieniem brwi - Bardzo atrakcyjny.
- Rozumiem - skinęłam
głową, również podnosząc moje brwi oraz chichocząc lekko - Muszę załatwić
pierwszą rzecz u niego, zaprowadzisz mnie tam?
- Oczywiście! Zobaczysz, co miałam na myśli, gdy pójdziesz tam! - Poinformowała
Taylor, patrząc na mnie zanim mrugnęła.Nie trwało długo, zanim dźwięk dzwonka
rozniósł się po szkole i wszyscy szybko umieścili na miejsca swoje krzesła.-
Miłego pierwszego dnia, Megan! - Pan Corser powiedział, gdy Taylor, Miranda i
Demi ciągnęły mnie za drzwi.
- Dziękuję!
Dziewczyny
zabrały mnie i skierowałyśmy się do klasy, w tym samym czasie, rozmawiając o tym,
jak dostać się do klas i mówiły gdzie wszystko się znajduje.
-
Zemdlejesz gdy zobaczysz, jak bardzo seksowny jest pan Styles! Uroczy
nauczyciel! - Miranda zaśpiewała idąc po schodach trochę przede mną, patrząc w
głąb korytarza, a następnie odwróciła się do mnie, uśmiechając się radośnie -
Tam jest! - Wskazała
dyskretnie.
Taylor zaśmiała się za mną, a ja przyspieszyłam
pozostałe kroki zanim zerknęłam za rogiem.
- Pan Styles ... - Taylor westchnęła za mną. Mój uśmiech
natychmiast znikł. Tajemniczy mężczyzna
"seksowne spojrzenie" był moim nowym nauczycielem historii: Panem
Styles'em.
- Cholera ... - mruknęłam
pod nosem. Był taki atrakcyjne. A teraz musiałam spędzać czas w tym samym
pomieszczeniu co on ... do cholery, miałam z nim pierwszą lekcję! Żartujecie
sobie ze mnie?!
- Jest seksowny, prawda? - Miranda szepnęła, gdy zaczęłyśmy na zewnątrz jego
klasy, gdzie stał w drzwiach.
- Jest w porządku, tak
myślę - wzruszyłam ramionami, uśmiechając się do nich, a one zachichotały.
- Panie Styles! - Zwołała Taylor,
obracając się w kierunku do atrakcyjnego mężczyzny stojącego w drzwiach jego
klasy, opartego o framugę drzwi, zanim odwrócił swoją głowę, uśmiechając się,
ale potem spojrzał na mnie od góry do doły, a jego twarz nieco zmizerniała,
zdając sobie sprawę, kim jestem.
- Eee, cześć Taylor -
powiedział pan Styles, pochylając się z ościeżnicy, aby stanąć prosto, ręce
przesuwając do kieszeni.
- To jest Megan, jest nowa
w szkole i trzeba ma ją pan podwójnie! - Miranda przestawiła mnie, a on skinął
głową, strzelając mi ten uśmieszek ponownie.
- Miło cię poznać, Megan -
powiedział pan Styles, patrząc na mnie od góry do dołu. Było to złe, ale czułam
zupełnie inaczej. On sprawił, że czuję się roztrzepana i nerwowa, ale nie
miałam pojęcia, dlaczego.
- Pana też, panie Styles -
powiedziałam nerwowo, patrząc w dół na podłogę, zanim spojrzałam w górę,
patrząc mu w jasne zielone oczy, gdy patrzył w moje.
- Dziękuję dziewczyny, może
iść teraz na lekcje - powiedział do Taylor i Mirandy, przytaknęły, mrugnęły do
mnie, a następnie poszły zostawiając mnie samą z panem Styles'em przed jego
klasą.
- Więc, plotka głosi, że jesteś siostrą Eleanor? - Uśmiechnął się, opierając
się o framugę drzwi ponownie, ręce nadal pozostawiając w kieszeniach.
- Plotka nie zawsze mówi
prawdę, nieprawdaż? - Uśmiechnęłam się złośliwie, opierając się o framugę drzwi
przed nim, pozwalając mu podziwiać moją nagłą zmianę postawy, ponieważ byłam z
nim sama.
- Tak można powiedzieć -
skinął głową - Wyglądacie tak samo, ale to oczywiste, która ładniejsza
jest.
- Powinieneś jej to
powiedzieć, nie mi - mrugnęłam, wchodząc do klasy i siadając na siedzeniu z
tyłu, zostawiając go samego stanął poza klasą.
- Klaso! - Wrócił i
spojrzał na mnie, mały błysk w jego oczach właśnie zamordował mnie tu i teraz -
Mamy nowego ucznia w klasie, przywitajcie się z Megan Calder - zwrócił się do
mnie i cała klasa odwróciła głowy w moją stronę, pan Styles strzelił mi
uwodzicielskie mrugnięcie i uśmiechnął się.
Ta lekcja była wypełnione ogromnym napięciem seksualnym, to było
nie-wia-ry-go-dne.
___________________________________________________________________________________
- Cytat rozdziału
"Zemdlejesz, gdy zobaczysz jaki seksowny jest pan Styles! Uroczy
nauczyciel!" - Miranda.
- W co gra Pan Styles?
- Co się stanie między panem Styles'em a Megan?
- Czy Meg powie swojej starszej siostrze?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz